Przez cały ten trzymiesięczny okres cisza, żadnych informacji od tej firmy, dopiero otrzymałam smsa, że do 14.07.2015 mam czas, aby zwrócić sprzęt. Zwróciłam go 13.07 w punkcie, w którym zawierałam umowę - otrzymałam stosowny kwitek. Jakież było moje zdziwienie, gdy dziś otrzymuję list, że muszę zapłacić karę umowną (co jestem w stanie zaakceptować) i dodatkowo około 400zl za nie zwrócony w terminie sprzęt! Zszokowana zadzwoniłam na infolinię i tam "pani dobra rada" poleciła wysłać skan tegoż kwitka. A gdzie jakieś potwierdzenie? Znów musiałabym czekać nie wiadomo ile czasu na jakiś list czy sms?
Ostrzegam was przed Cyfrowym Polsatem! Umowę można zawrzeć w bardzo szybki i miły sposób, obsługa jest niesamowicie uprzejma z uśmiechem na twarzy podsuwają do podpisania kolejne kartki. Ale jeśli chodzi o rozwiązanie umowy, nagle nie można tego zrobić w punkcie w którym się tę umowę zawierało (co dla mnie jest paranoją). Jeśli chcecie zakładać sobie jakąś telewizję, polecam się rozejrzeć za innym usługodawcą, bo na Cyfrowym Polsacie na pewno się przejedziecie.
Bujam się z tym od końca stycznia i aż boję się, jak długo to jeszcze potrwa. Jednego jestem pewna - nie będę kolejnym łosiem, z którego będą ciągnąć tyle kasy ile się da.
Wadyogromny problem przy chęci rozwiązania umowy!
