Rano mail o dostawie w godz.8-13. Do 15.00 żadnej wiadomości, telefon do kuriera - "będę za 15-20 minut". O godz.16 ponowny telefon do kuriera -"będę za 5 minut". Przyjeżdża za 20 minut i pyta o kod, który przeslano mi sms-em właśnie w momencie, gdy kurier stanàł w drzwiach. Gdyby kurier przyjechał wcześniej, nie miałabym tego kodu i co, nie wydali by paczki? Wiiem, że przy dużej liczbie paczek trudno jest dokładnie podać termin, ale kłamanie w żywe oczy, że sà już tuż tuż? Po co te wygłupy z kodem, gdy nie przychodzi on z wyprzedzeniem? Nie ma porównania z DOD i DHL.
Czy szefowie GLS przejmują się tymi opiniami? Wydaje się, że niekoniecznie, bo skargi o podobnej treści nadal się powtarzają,
Czy mają wystarczający wpływ na kurierów, bo to jest chyba najsłabsze ogniwo systemu. Na razie - najsłabsza firma kurierska w Polsce.ZaletyDość miła Pani na infolinii, która (okrężną drogą) podała telefon do kuriera (w DPD podają go od razu w mailu)
WadyKurier, który z głupoty lub ze strachu podaje nierealny czas oczekiwania.
Brak kodu przesłanego z wyprzedzeniem