Gorąco nie polecam wykupywania ubezpieczenia zagranicznego w Generali Polska.
Po godzinie 16 zepsulo nam się auto na przejściu granicznym w Serbii. Przez 6 godzin obsługa z IQ godnym AI przekazywała sprawę do działu zagranicznego, a my czekaliśmy. Dzwoniliśmy, powtarzaliśmy, że potrzebujemy lawety do Ulicnj w Czarnogórze i czekalśmy. Bez jedzenia, z resztką wody, bez dostępu do toalety, z wyczerpanym pakietem internetowym, który zużyliśmy na samodzielne szukanie pomocy. Dział zagraniczny nie oddzwaniał, chłopcy z obsługi zapewniali, że przekazali sprawę i nic wiecej nie mogą. NIC tylko powtarzali w kółko "przekazaliśmy sprawę do działu zagranicznego'. Dział zagraniczny nie oddzwaniał. Genarali nie załatwiło ani lawety, ani noclegu, ani transportu do najbliżej połozonego motelu. Po 6 godzinach zasugerowano nam, że możemy po ciemku przejść się górskimi serpentynami bez pobocza. Poczuliśmy się mega bezpiecznie. Właśnie takiego uczucia oczekujemy po wykupieniu ubezpieczenia!
Pomocy udzielili nam Czarnogórzanie. Prześpimy noc w łózkach.
Wystarczyło, żeby Generali nie ściemniało klientów, że w czymkolwiek pomaga. Generali jedynie refunduje.
Grupa Generali Polska zmieńcie hasło reklamowe na: PRZEKAZALIŚMY DO DZIAŁU ZAGRANICZNEGO.
Generali Österreich Generali Italia Generali Deutschland Generali France Generali Slovensko Generali Greece
Zaletyssss
Wadyssssss
