Kurier zaznacza sobie radośnie "brak adresu" przy kolejnej już paczce i ma wyrąbane, że centrala każe mu ją dostarczyć albo do mnie zadzwonić.
Oczywiście, że nie ma takiego adresu - prąd, woda, internet, nawet poczta (sic!) wpadają w próżnię.Wadykolejny raz kurier i....a nie umie (?) znaleźć adresu, którym są wielkie wrota prosto z chodnika z domofonem, skrzynką i szyldem - i... jest to jedyny lokal :D