Otóż zasadniczo albo trzeba zrobić jedno doładowanie na pół roku chociaż na parę złotych - albo, jeśli się nie zrobi, odpowiedzieć twierdząco na SMS-a z pytaniem o chęć dalszego korzystania z usług "nju mobile", który (podobno) firma wysyła do takiego pacjenta, co nie za wiele dzwoni przez sieć i nie za wiele wpłaca.
Otóż razu pewnego ponad rok temu stwierdziłem, że telefon nie łączy mi się z siecią. Rozmowa z konsultantem "nju mobile" (oczywiście, z innego numeru, bo ten z "nju" nie działał) wyjaśniła, że zostałem odłączony bo "nie odpowiedziałem na SMS". Żadnego SMS-a z pytaniem, jako żywo, nie otrzymałem - dalsze dociekania wyjaśniły, że miał on być wysłany do mnie rzekomo akurat wtedy, gdy ja przez 3 czy 4 dni miałem nieczynny telefon (faktycznie tak było) i "właśnie wtedy" wysłano do mnie SMS, a ponoć "serwery nju mobile nie trzymają SMS-ów dłużej niż 3 dni", dlatego mogłem go nie odebrać. No dobrze - wyjaśniłem, odblokowano mi numer i kazano wpłacić chociaż parę złotych (mimo, że miałem środki niewykorzystane) jeśli chcę zatrzymać numer. Wpłaciłem.
I co się okazuje? Dwa miesiące temu to samo: nju mobile "wysłalo mi SMS-a z pytaniem, na którego nie odpowiedziałem..." itd. itp - i oczywiście "akurat wtedy" to się stało, gdy ja znowu miałem - z powodu wyjazdu - przez 4 czy 5 dni nieczynny telefon.
Otóż, drogie Dzieci, raz takie coś mogło się zdarzyć - ale gdy zdarza się notorycznie, że "nju mobile" wysyła swoje obowiązkowe do odpowiedzenia na nie SMS-y "akurat wtedy" gdy ja mam przez pewien czas telefon wyłąćzony z użytku, to to nie jest przypadek. Nie, nie należy sądzić, że ktoś w "niu mobile", powiedzmy, "czatuje" na takie okazje, to się robi prościej: prosty program - bo dzisiaj wszystko jest skomputeryzowane - blokuje numer każdemu, kto już parę miesięcy nie wpłacał, a kto akurat przez więcej niż 3 dni nie połączył się z siecią "nju mobile". To można bez trudu zautomatyzować. A jak gość zadzwoni z pretensjami, to miła pani telefonistka wyjaśni mu, że "nie odpowiedział na SMS-a, a jeśli go nie otrzymał, to sam jest sobie winien, bo SMS-y są trzymane max. 3 dni"... a resztę już znacie: odblokują pod warunkiem dokonania kolejnej wpłaty.
Zwykli naciągacze i tyle.
ZaletyJa nie widzę specjalnych zalet; miała być "wieczysta ważność środków" bez konieczności ciągłych doładowań.
WadyNo opisałem przecież: wzięli się na sposób i wyłudzają pieniądze.
