Chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z firmą Netia, a konkretnie jej działem obsługi klienta.
Celowo skupię się tylko na faktach, złośliwe komentarze, od których aż roi się w mojej głowie zachowam dla siebie. Zatem po kolei:
1. Wczoraj w godzinach wieczornych otrzymałem smsa oferującego przyspieszenie Internetu za 5 zł dodatkowej opłaty. Do smsa dołączona była informacja aby po szczegóły zadzwonić na podany numer.
2. Zainteresowany ofertą dzwonię na podany numer. Głos informuje, że jest to numer dla telefonów stacjonarnych i jako, że dzwonię z komórki opłata jest wyższa i sugerują telefon na inny numer. Smsa z numerem na który aktualnie dzwonię dostałem rzecz jasna na komórkę.
3. Dzwonię na numer sugerowany dla komórek. Przechodzę weryfikację. Czas oczekiwania jest wydłużony. Zrozumiałe- poniedziałek, po weekendzie, do tego wieczór. Czekam bezskutecznie ok. 10 minut.
4. Rezygnuję z powodu ciągle określanego jako ok. 10 minut czasu oczekiwania. Nie ma informacji odnośnie miejsca w kolejce, czas się nie zmienia, nie mam całego dnia.
5. Wysyłam prośbę o kontakt przez formularz kontaktowy, podając numer telefonu.
6. Dzisiaj rano, jako, że nikt się nie odezwał na podstawie formularza, dzwonię do Netii ponownie.
7. Wybieram wszystkie opcje prawidłowo aż trafiam do właściwego działu.
8. Czekam ok. 10 minut i informuję, że chciałbym dowiedzieć się więcej na temat oferty, która otrzymałem przed chwilą. Pani mówi, że nic nie wie o takiej ofercie. Nie pytając o szczegóły informuje, że przełącza mnie do Działu Utrzymania Klienta. Wcześniej wybierając opcje podałem, że jestem klientem, że chcę rozszerzyć zakres usług, że mam Internetię etc. Wszystkie informacje, które są potrzebne by mnie właściwie skierować. Szybko więc próbuję poinformować panią, że chcę tylko….Nie zdążyłem.
9. Zostaję przełączony. Pani ma nabite połączenie, może odebrać kolejne.
10. Czekam 19 minut. Jest wtorek, godzina 11:00. Teoria o oczekiwaniu z powodu niedogodnego dnia i godziny właśnie się nie sprawdziła.
11. Odbiera Pani z Działu Utrzymania Klienta.
12. Informuję ją, że zostałem przed 20 minutami źle potraktowany przez jej koleżankę i chcę złożyć skargę.
13. Pani proponuje przedstawienie oferty handlowej. Odmawiam, powtarzam, że chcę złożyć skargę.
14. Pani informuje, że nie pracuje w dziale odpowiedzialnym za przyjmowanie skarg i może mnie przełączyć do Działu Obsługi Klienta.
15. Odmawiam- czekam już 40 minut aż ktoś udzieli mi informacji o promocji za 5 zł. W tym czasie straciło to dla mnie znaczenie, chcę już tylko zgłosić skargę na w mojej ocenie, przedmiotowe potraktowanie.
16. Pani odmawia przyjęcia skarg, może mi przedstawić ofertę.
17. Na moją informację, że jako pracownik firmy ma obowiązek przyjąć skargę Pani proponuje przedstawienie oferty. Wielokrotnie wchodzi mi w słowo poirytowana tym, że nie chcę wysłuchać oferty.
18. Rezygnuję, przynajmniej póki co.
19. Chcę złożyć skargę, ale już nie telefoniczne- obawiam się ponownego oczekiwania a potem informacji, że to nie jest Dział Przyjmowania Skarg.
20. Piszę więc na fb Netii. Podaję szczegóły sprawy- że dzwoniłem w takiej a takiej sprawie etc, mniej więcej to co opisałem wyżej. Co istotne- podaję numer telefonu- żeby mogli namierzyć moją sprawę i oddzwonić.
21. Odpowiada mi człowiek przedstawiający się jako Kamil. Informuje, że mogę złożyć skargę mailowo lub…na infolinii. Prosi też…o opis sytuacji, bo nie może się do niej odnieść nie znając jej.
22. Jak już zaznaczyłem – sytuację opisałem w wiadomości z numerem tel, dziwi mnie wiec prośba Kamila.
23. Opisuję ponownie sytuację.
24. Kamil prosi o numer telefonu, bo jak ma bez tego zbadać sprawę….
25. Rezygnuję.
26. Za kilka godzin dzwoni Netia. Nareszcie kontakt zwrotny w sprawie formularza.
27. Pan informuje, że przedstawi mi ofertę handlową. Informuję, że nie taką mam do nich sprawę.
28. Pan informuje, że może tylko przedstawić ofertę innymi rzeczami się nie zajmuje
29. Rezygnuje i dołączam do grona hejterów Netii w Internecie. Tylko po co?
Reasumując- próbując się dowiedzieć co to za magiczna promocja za 5 zł straciłem ok. 2 godzin i dobre zdanie o moim dostawcy internetu i tv. Nie będę tu pisał pseudoodkrywczych textów typu: „I tak się kurła traktuje u nas klienta. Podpisujesz papier i jesteś niewolnikiem”. Dla mnie to też bzdety. Ale wszyscy pozostajemy ludźmi i traktując siebie i swój czas w ten nawzajem go sobie marnujemy.
Dodam, że oczywiście nauczony doświadczeniem następnym razem po prostu nie sprawdzę cóż to za promocje ma mój operator. Nie chodzi mi bowiem w tym o to by finalnie móc na kogoś złożyć skargę i nie sprawia mi to satysfakcji.
MiejscowośćSiedlce
