Wyobrażcie sobie, ze bank ma na zwrócenie zablokowanych środków 14 dni.
W tym czasie dzial reklamacji udaje, ze coś robi a jest to głownie informowanie klienta, ze nic sie nie da zrobić. A to z kolei powoduje, że usuwają zgłoszenie rekalmacyjne z systemu ( jako załatwione) i nic już dalej nie robią.MOje peieniadze leża u nich na koncie i ja nie mogę naliczyc im żadnej prowizji ( a kwota była znaczna).
Stracilam co najmniej 4 godziny na rozmowy za kazdym razem z inna osobą z dzialau reklamacji na ten temat przechodząc, rzecz jasna,wnikiwą wielopytaniową weryfikacją kim jestem. Jesli by jedna z tych osób po prostu zajęla się sprawą temat byłby załatwiony w ciągu 0,5 godziny. W dodatku- sprawdzcie- czy mozliwa jest rozmowa z kimkolwoek innym niz osobą o bardzo niskich kompetencjach zasłaniąjącą się brakiem tych własnie. Paranoja. Ja bym ten cały sztab ludzi łącznie z szefem ktorego nie inetersuje kontat z klientem wywaliła na bruk. Czas zakończyć współprace z tą skostniała strukturą jakim jest Bank ING (dawniej Slaski).
Kompromitacja.
Wadyskostanły system, brak kompetencji, wysokie opłaty za prowadzeni konta,
20 lat
