250 zł co miesiąc, a po 14 dniach od zgłoszenia odzywają się, że nie mają terminów do gastrologa i czy mogę zadzwonić za miesiąc, to otworzą nowe zgłoszenie, ale ja jestem chora i potrzebuję teraz lekarza, nie umówić się za miesiąc. Pytam, a jaki termin mam w umowie? Pani odpowiada, że 5 dni i w takim razie mogę iść do dowolnego lekarza, a oni zwrócą cały koszt (nie 80 zł). Czemu nie proponują od razu? Odzywają się po 14 dniach i kombinują.
Lekarzy - coraz mniej. Gdy chcę się dostać do dobrych lekarzy, do których zwykle chodziłam w ramach PZU, słyszę, że przyjmują, ale zrezygnowali ze współpracy z PZU. Zostali młodzi bez doświadczenia. Mowa o dużym mieście (Poznań).
W pakiecie mam usługi dla dziecka, ale jak chcę specjalistę, to słyszę, że w regulaminie jest wzmianka - jeśli lekarz danej specjalizacji przyjmuje w moim mieście, a kardiologa dzieciecego nie ma w Poznaniu w najblizszych 5 dniach, więc ani refundacja/zwrot, ani nic mi nie przysługuje. Czyli klauzula, która pozwala PZU wymigać sie od opłacenia wizyty.
WadyKłamstwa i niekompetencja na infolinii
Brak dostępności lekarzy
Brak dobrych lekarzy
Brak dostępności lekarzy
Brak dobrych lekarzy
