Opiniuj.pl - strona główna

Opiniami warto się dzielić!

Mapex PM 5225 Fusion opinie

Ocena na podstawie 2 opinii

4.25 / 5

  • Jakość wykonania
    4.00
  • Cena/Jakość
    4.50
  • Brzmienie
    4.00
  • Wytrzymałość
    4.50

Dodaj własną opinię »

TT 10 x 9, TT 12 x 10, FT 14 x 12, BD 22 x 18, SD 14 x 5.5
Sortuj wg: daty | oceny
strona 1 z 1
  • ~Darek - Lost Road / 2007-10-10 11:46
    Ocena: 4.25 / 5
    Co przedewszywstkim rzuca sie w oczy:

    Masywnosc. To pozwala grajacym mocno ustawic ja sobie bez zadnego problmeu tak, zeby ani jej korpus, ani osprzet nie "jezdzily" przy kazdym uderzeniu.
    Bezinwazyjny sposob mocowania tomow. Osprzet posiada holdery, dzieki ktorym mozemy zamocowac tomy nie ingerujac ani w korpus centrali, ani w same tomy. Dzieki czemu dzwiek uderzenia jest wyrazniejszy.
    Stabilny osprzet. Mowiac stabilny mam na mysli to, ze mozna go wyregulowac w zasadzie bez problemu - co jest czesto spotykanym minusem i wada przy tanszych zestwach. Przy transporcie - w sytuacji kiedy nie posiadamy odpowiednich pak na osprzet - w zasadzie nie musimy sie martwic, ze cos sie z nimi stanie. Wykonane sa z twardego stopu i uszkodzic je podczas takowego transportu naprawde ciezko.

    Minusy:
    Wspomniany werbel. Zeby nastroic ten werbel trzeba mocno poglowkowac... i byc bardzo cierpliwym. Czesto zdarza mi sie, ze podczas grania naciag najnormalniej w swiecie sie marszczy. Nie wiem co moze byc tego przyczyna..nie jestem fachowcem. Ale znajomi, ktorzy rowniez graja na tym modelu maja ten sam problem. I w zasadzie to jest jedyna powazna wada tego zestawu.

    W skali od 0 - 10 daje 6,5.
    To naprawde rewelacyjnie brzmiace bebny. Mysle, ze dla osoby, ktora juz od jakiegos czasu gra i tani - kiepski zestaw chce zamienic, na cos naprawde kopiacego po uszach - oczywiscie w pozytywnym tego slowa znaczeniu - to ten zestaw to strzal w dziesiatke!!!
    WadyWerbel - lepiej od razu kupic inny.
  • ~nem / 2005-05-10 14:26
    Ocena: 4.25 / 5
    Kiedy zastanawiałem się nad wyborem nowego sprzętu (zespół semi-pro fusion) do wyścigu stanął Premier Artist Maple, PDP CX, oraz Mapex ProM w tej konfiguracji. Wygrał mapex. Po kilku miesiącach zabawy z tym zestawem mogę obiektywnie go ocenić. Bębny w odróżnieniu od znacznie tańszej wersji M zbudowane są z całości z klonu północnoamerykańskiego, posiadają grube obręcze powerhoop 2,3mm, oraz nieinwazyjny system montażu tomów na bębnie centralnym. Ponadto seryjnie dostajemy z nimi mechanizm hihatu oraz stopy z wysokiej serii p750. Po zmianie tandetnych "defaultowych" naciągów grają dobrze, tak jak bębny w tej klasie powinny. Gra się wygodnie, hihat posiada zaawansowane możliwości regulacji, jedynie tomholder ma tendencje to obracania się, należy go odpowiednio mocno przykręcić. Hardware jest masywny i starannie wykonany, przed rozstrojeniem bębnów zabezpieczą nas nylonowe podkładki, a system bezinwazyjnego podwieszania tomów gwarantuje dobre wybrzmienie. Najsłabszą częścią zestawu jest werbel, trudno go nastroić, nie jest praktycznie możliwe uzyskanie pełni ciepła charakterystycznego dla klonu.

    Zalety:
    - dobra cena
    - co najmniej przyzwoite brzmienie na żywo, bardzo dobre brzmienie pod mikrofonami
    - staranne wykonanie
    - bezinwazyjny, "odkręcalny" system montażu tomholdera
    - hihat i stopa wysokiej klasy
    - kulowe zawieszenia tomów

    Wady:
    - firmowe naciągi nadają się tylko do wymiany
    - werbel (brzmienie i dziwny mechanizm sprężyn)
    - nie dość stabilny tomholder
    - skokowa regulacja ustawienia statywu werbla

    Reasumując - Mapex ProM to dobre bębny za niewygórowaną cenę. Zadowoleni będą praktycznie wszyscy "półprofesjonaliści" szukający ciepłego, klonowego brzmienia zestawu. W razie pytań - zapraszam do napisania emaila ;)
strona 1 z 1
Dodaj własną opinię »